Miesiąc 1. diety wydatkowej.

Miesiąc 1. diety wydatkowej był, cóż, niewypałem. Tak jakby.

Staram się nie być zbyt twardy na siebie i staram się pamiętać, że jest to proces, ALE staram się również być szczery. Tak więc, oto kilka akapitów szczerości.

Po tym jak zdałam sobie sprawę z całkowitej kwoty, którą zaoszczędziłam podczas Spending Fast, byłam podekscytowana. Nie mogłam uwierzyć, że udało mi się tak dużo zaoszczędzić na moim długu. Nigdy nie sądziłam, że mogę to zrobić! Następnie dałem sobie weekend pomiędzy końcem 2010 roku Spending Fast i początkiem 2011 roku Spending Diet.

Podczas tego "wolnego" weekendu, cóż, poszedłem trochę dziko, jak sądzę. Nie tak "dziko" jak byłem z pieniędzmi przed Spending Fast, ale WAY WILDER niż byłem przyzwyczajony do. Chcę być CALM z tą całą rzeczą pieniędzy, ale to nie przychodzi bardzo naturalnie do mnie- nawet po roku nie wydawania pieniędzy! W styczniu odkryłam, że wydaję pieniądze na rzeczy, których czułam się pozbawiona podczas roku postu o wydawaniu pieniędzy. Wiecie, rzeczy takie jak ubrania do pracy i jedzenie na mieście. Mój plan na 2011 był mieć $100 na "niepotrzebne" rzeczy na każdy miesiąc i cóż, mój plan nie poszedł zgodnie z planem, mimo że myślałem o rzeczach, które kupiłem. Przeszedłem przez moją listę kontrolną. Myślałam nawet, że w ciągu miesiąca szło mi całkiem nieźle.

The Spending Fast był najtrudniejszy na początku, więc staram się być w porządku z początku The Spending Diet jest trudne zbyt. Nie robię bardzo dobrze w pamiętaniu o tym. Ta cała rzecz jest o dostawaniu mój dług spłacony. Chodzi o ponowne nauczenie się całej tej sprawy z pieniędzmi. Chodzi o to, żeby zacząć od nowa.

OK. Więc, przejdę już do tego. W styczniu zaoszczędziłem 258,92$ (kliknij tutaj, żeby zobaczyć sumę oszczędności). To dobrze, bo nie popadłam w dalsze zadłużenie, ale myślę, że największym clencherem, dlaczego jestem rozczarowana sobą, jest to, że wciąż mam dług. To tak jakbym wiedziała, że dług nadal istnieje, więc dlaczego pozwalam sobie na wydawanie pieniędzy, skoro nadal jestem winna pieniądze innym. Chciałabym, żeby Post Spędzania trwał dłużej... przynajmniej do czasu, aż mój dług zostanie spłacony. Również, mogę być w szoku, że nie zaoszczędziłem tyle ile w poprzednich miesiącach... to jest możliwość.

OK. Czas zacząć od lutego. W moim codziennym planerze mam kartkę papieru. Mam 100$ TYLKO na rzeczy "nie-potrzebne" i zamierzam ZROBIĆ TO. Będę spisywać rzeczy, na które wydaję pieniądze na "nie-potrzebne" i zamierzam spłacić ten dług. Ten dług wciąż mi ciąży, mimo że ludzie mówią "to tylko dług z college'u" to wciąż jest to dla mnie dług i czas z nim skończyć raz na zawsze!

P.S. Gotowy na wyjście z długów ASAP? Sprawdź Spending Fast Bootcamp!