Wspomnienia o staniu się rozrzutnym

Uważam, że oficjalnie stałem się "Spenderem" w K-Marcie w wieku 8 lat. Stałam w kolejce (z mamą, siostrami i młodszym bratem) i miałam w ręku trochę pieniędzy, które niedawno dostałam w prezencie urodzinowym. Zdecydowałem, że chcę tego, co chcę. Miałem te pieniądze. Zamierzałem to zdobyć. Co to było? Miniaturowa maszyna z gumowymi piłeczkami. NO JASNE!

Przekonałam samą siebie, że potrzebuję go, aby móc postawić go na komodzie i patrzeć, jaki jest uroczy, aby zaimponować mojej najlepszej przyjaciółce Melindzie, i abym mogła kupować gumowe kulki od siebie, kiedy tylko zechcę.

To miało dla mnie całkowity sens. Śliczność, imponowanie i guma do żucia.

KIEDY TYLKO CHCIAŁAM. TAK. TO JEST TO, CO MARZENIA SĄ WYKONANE Z LUDZI.

Podczas czekania w kolejce przyszła mi do głowy pewna myśl. Pamiętam, że pomyślałem, że gdybym zaoszczędził wszystkie moje pieniądze, mógłbym zostać milionerem, a może nawet do czasu, gdy skończyłbym 20 lat (20 lat brzmiało wtedy staro)! Potem przyszła moja kolej przy kasie i fantazje o zostaniu milionerem opuściły mój umysł, tak jak moje pieniądze opuściły moją rękę.

Po tych wszystkich latach ten moment w kolejce nadal się wyróżnia. Myślę, że dlatego, że był to punkt zwrotny. Punkt, w którym świadomie zdecydowałem, że chcę tego, czego chcę i to za wszelką cenę. Bardziej niż czegokolwiek chciałam dotrzymać kroku koleżankom, których rodzice zarabiali więcej niż moi i chciałam sprawiać wrażenie, że mam wszystko, czego mogłabym chcieć. Chciałam grać milionerkę i udawać, że jestem gdzieś, gdzie nie byłam. Nie mogłam zaakceptować tego, gdzie byłam w życiu - które nie było złe w żadnym wypadku - po prostu nie było najbogatsze i nie było najlepsze, NAJLEPSZE, WHOA WHOOA NAJLEPSZE, wiesz? A nasze społeczeństwo mówi "bądź najlepszy", bo jeśli nie jesteś, to jest to równoznaczne z byciem nikim. Co oczywiście nie jest prawdą, ale jeśli się nad tym zastanowić, to naprawdę nie ma zbyt wiele "bądźmy w porządku z tym, gdzie jesteśmy". Po prostu nie dzieje się to zbyt często, ponieważ pieniądze napędzają wszystko, co oznacza, że rzeczy napędzają wszystko. Sukces w naszym społeczeństwie jest mierzony w dużej mierze ilością posiadanych rzeczy i tym, jak bardzo są one imponujące. To trochę pokręcone, prawda? Tak jest.

Czego się z tego nauczyłem po tych wszystkich latach? Bardziej niż czegokolwiek innego, nauczyłem się, że posiadanie wszystkiego, czego chcę, nie jest tym, na co się zanosi.

Czy jest jakiś moment w Twoim życiu, który zaznaczył punkt zwrotny w Twojej relacji z pieniędzmi?