Bezpłatna zabawa w Bramble Ridge Orchard
Dziś rano Bradley i ja zwiedziliśmy sad Bramble Ridge. Mają tam około 3,000 jabłoni i brzoskwiń, z wieloma różnymi odmianami, takimi jak Fuji, Golden Delicious, Granny Smith i Honeycrisp. Czyż nie brzmią one gooooood
? Zdarzyło mi się rozbić mój słoik z jabłkami wczoraj wieczorem, jak tylko wróciłam do domu ze sklepu spożywczego, więc cieszę się, że mogłam pójść do sadu i przyjrzeć się ich wszystkim smakołykom. I że nadal mogę zrobić trochę Crock Pot Applesauce Chicken na kolację w tym tygodniu.
Kiedy dotarliśmy do sadu, powiedziałem Janowi, że nigdy tam nie byłem, więc lepiej niech mi wszystko pokaże. ???? Właśnie zebrali wszystkie dojrzałe jabłka, więc przegapiliśmy to, ale nadal było mnóstwo do zrobienia - i wszystko za darmo! (Poza zakupami w stodole z pamiątkami, oczywiście) Najpierw spróbowaliśmy cydrowych slushies i przyjrzeliśmy się pszczołom robiącym miód.
Bawiliśmy się w labiryncie linowym. Bradley oszukiwał przechodząc pod linami.
Przywitaliśmy się z mieszkającymi tam zwierzakami, takimi jak Apple Jack i Fuzzy Pants. Były bardzo przyjazne.
Bawiliśmy się największą w Kentucky procą jabłkową.
I siedzieliśmy przy stole piknikowym ciesząc się bryzą. Mogłabym tam zostać na zawsze. Taki piękny dzień!
Potem wróciliśmy i rozejrzeliśmy się po sklepie z pamiątkami, śliniąc się na widok świeżych jabłek...
...i pączkami z cydru, które być może spróbowałam zanim zrobiłam to zdjęcie. Zauważycie w sklepie z pamiątkami, że są w pudełkach po SZEŚĆsztuk.
Widzieliśmy też inne przedmioty związane z jabłkami, jak ta krajalnica,
i to mydło do prania cydru.
Potem śliniliśmy się jeszcze trochę, żałując, że nie zrobiliśmy rezerwacji na jedzenie w herbaciarni. Nie wiedziałam, że jest taka herbaciarnia! Prawie podążyliśmy za grupą pań, które zrobiły
rezerwację. ????Cindy wpadła na świetny pomysł przejażdżki pociągiem jako temat tego miesiąca. Oparła swoje plany posiłków na potrawach z różnych miast. Więc każdy dzień to inne miasto. Jeśli zjesz 12 posiłków podczas podróży, 13-ty dostaniesz za darmo. Dzisiejsze menu opierało się na potrawach z Billings, MT, i zawierało:
- Wild Bill Hickok Apple Cider Spritzer
- Calamity Jane Rolls & Ginger Cream
- Big Sky Braised Beef z sosem Dijon Cider
- Tłuczone ziemniaki z chrzanem z Yellowstone
- Batoniki jabłkowe z lodowca i lody chai
- i kawa, herbaty i woda z sadu
Następnym miastem na ich przystanku jest St. Paul, MN. Zamierzam spróbować przekonać moją mamę, że musimy tam pojechać. Myślę, że nie trzeba będzie jej zbytnio przekonywać. ????
To był bardzo fajny sposób na spędzenie naszego poranka i mam nadzieję, że wrócę po więcej jabłek. (Istnieją również 2 urocze małe kubki do kawy, które były opalone i miał kremowy wzór paska wokół środka, a oni wołają moje imię. Nawet jeśli nie piję kawy. Ani naprawdę niczego poza wodą i mlekiem. Ale mogę umieścić w nich wodę i to jest tak samo wyrafinowane, prawda?)
Bradley cieszył się bujaniem w bujanym fotelu, podczas gdy ja rozmawiałam z Jan. Był czerwony i zmęczony, gdy wyjeżdżaliśmy. Ale jak tylko wjechaliśmy na podjazd, powiedział: "Idźcie jeszcze raz do sadu jabłkowego!". Mówię wam, prawie zawróciłem samochód i pojechałem z powrotem! Ale powstrzymałem się i zamiast tego wszedłem do środka i zjadłem kilka pączków. ????
